2 odpowiedzi na „Rosetta – Wake/Lift

  1. lintu pisze:

    A ja jakoś nigdy nie potrafiłem wejść w ten album. Rosetta to jeden z moich ulubionych zespołów, A Determinism of Morality wielbię pasjami, ale tutaj jakoś się nie udało, choć robiłem niezliczone próby. Być może wynika to z tego, że ADoM jest albumem łatwiejszym, gładszym i bardziej zestrojonym ze mną emocjonalnie, podczas gdy Wake/Lift zwyczajnie mnie męczy. Nie mówię, że jest zły, ale kompletnie nie gra mi na żadnych strunach w duszy.

    • rolu pisze:

      A jak nowsze krążki: The Anaesthete, Quintessential Ephemera czy chociażby EPka Flies To Flame?
      Z całej dotychczasowej dyskografii Rosetty Wake/Lift było mi najtrudniej przetrawić, w końcu zaskoczyło. Teraz próbuję rozpracować Quintessentiala, który też jest bardzo specyficzny ale w zupełnie inny sposób.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s